Architektura w biżuterii czy biżuteria architektury?

Biżuteria & Akcesoria

Wyjątkowa biżuteria musi mieć swoje DNA, pochodzenie, inspiracje, unikalne cechy. Bez wątpienia jest sztuką i często swoje inspiracje czerpie z innych dziedzin artystycznej działalności. To nie jest świecidełko, błyskotka nie wiadomo po co, dodatek który jest albo go nie ma. To kwintesencja osobowości, możliwość manifestowania siebie bez jakiegokolwiek zbędnego słowa. Biżuteria mówi o nas wszystko. Maleńki pierścionek zaręczynowy z wypolerowaną cyrkonią, która błyszczy bardziej niż diament, krzycząc o sile nadziei na lepszą przyszłość. Naszyjnik z koralowych paciorków podniszczonych czasem, opowiada o kilku pokoleniach kobiet, które bez względu na okoliczności starały się być kobiece. A czasem był to jedyny ich „zbytek”. Łańcuszek z zamykanym medalionem (tzw. sekretnikiem) zawsze jest skarbnicą historii, dosłownie i w przenośni. Czerwona bransoletka na dłoni symbolem walki ze złym urokiem. Broszka na ponurej bluzce próbuje zaczarować nieśmiałość jej właścicielki. O symbolice można by chyba bez końca.

Wyjątkowa biżuteria musi mieć swoje DNA, pochodzenie, inspiracje, unikalne cechy. Bez wątpienia jest sztuką i często swoje inspiracje czerpie z innych dziedzin artystycznej działalności. Wtedy staje się niepowtarzalna, wymyka się klasyfikacji sezonowego trendu, staje się elementem garderoby, który opiera się wszelkim próbom czasu. Jedną z najciekawszych form artystycznej kolaboracji jest jubilerstwo, architektura i rzeźba.

Trzy nazwiska, które doceniam BARDZO – Zaha Hadid, Frank Gehry i Alexander Calder. Dwoje architektów i rzeźbiarz, światowej sławy osobowości artystyczne. Doskonali w swych „pierwszych” dziedzinach. Zaha Hadid i Frank Gehry projektują futurystyczne budowle, którą budzą tyle samo zachwytu, co krytyki. Alexander Calder (1898-1976) tworzył przestrzenne rzeźby, które do dziś można podziwiać m.in. w Paryżu.

 

 

Cała trójka to również projektanci biżuterii. Z mojego punktu widzenia – przede wszystkim projektanci biżuterii. Bo dzięki nim dziedzina, w której jestem zakochana od lat, wzbogaca się za każdym razem, kiedy spod ich ołówków wychodzi nowy egzemplarz.

 

Architektura wg Zahy Hadid 

Projekty Franka Gehry’ego 

 

Przestrzenne rzeźby Alexandra Caldera 

 

Ponad tydzień temu na pojawiła się kolekcja Zahy Hadid stworzona dla duńskiej marki Georg Jensen. Wykonana ze srebra (w tym srebra rodowanego), zdobiona czarnymi diamentami. Wszystkie elementy kolekcji identyfikują się z architektoniczną twórczością Zahy Hadid – jej eliptycznych form, najsłynniejszych budynków i miłości do futurystycznych interpretacji. Będzie dostępna w sprzedaży dopiero jesienią. Ale sama myśl, że można mieć na ręce dzieło sztuki jest już nobilitująca. I jest bardziej osiągalna dla portfela. Projekty domów Hadid to dziesiątki milionów dolarów. Zapracowała na to bez wątpienia – jako pierwsza kobieta zdobyła w 2004 Nagrodę Pritzkera (najważniejsza światowa nagroda w środowisku architektów). W Polsce, jak na razie na projekt z jej pracowni stać było jedynie fotografa Tomasza Gudzowatego (syn Aleksandra Gudzowatego). Jego budowa rozpoczęła się pod koniec 2014r. w Zakopanem.

 

 

Współpraca Zahy Hadid z jubilerskim światem miała miejsce już kilka razy. Poniżej jej inne biżuteryjne kolekcje.

 

Kolekcja Silene, Zaha Hadid for Aziz & Walid Mouzannar

Kolekcja Zaha Hadid for Caspita

Niewiele brakowało, aby kilka lat temu Łódź mogła się pochwalić obiektem zaprojektowanym przez Franka Gehry’ego (centrum festiwalowo-kongresowe). Pomysł upadł ze względu na budżet, a szkoda bo Tańczący Domek w pobliskiej Pradze zaprojektowany przez architekta o polskich korzeniach, przyciąga rzesze turystów. Trochę jeszcze poczekamy na tak spektakularne projekty w tym kraju, które wymykają się konwenansom i designersko wybiegają w przyszłość. A może nigdy nie będzie nas stać na prace laureatów Nagrody Pritzkera (tzw. architektoniczny Nobel). Trudno powiedzieć, bo też poza pieniędzmi potrzeba do nich sporo odwagi. Ale jakby co, to biżuteria zaprojektowana przez tego architekta, jest chyba bardziej w zasięgu ręki.

Kolekcja biżuterii Franka Gehry’ego zaprojektowana dla Tiffany&Co

 

Alexander Calder – dziecko dwójki artystów – rzeźbiarza i malarki, od początku wychowywane się w atmosferze szacunku dla sztuki, wolności i odwagi w interpretacji otaczającego świata. Jednak myliłby się ten, kto myśli że sztuka była jego przeznaczeniem od dnia narodzin. Studiował inżynierię mechaniczną i kilka dobrych lat zajęła mu droga do artystycznego życia. Malarz, rysownik i rzeźbiarz, który przyjaźnił się z Joanem Miró. Zakochany w ruchu i abstrakcjonizmie. Ojciec amerykańskiej sztuki kinetycznej. Dla mniej wtajemniczonych – przestrzennej, stwarzającej iluzję ruchu i swobody. Owa fascynacja ruchem znalazła swoje odzwierciedlenie również w biżuterii, którą stworzył. Z jednej strony jego bransoletki, kolczyki czy spinki mają w sobie coś bardzo pierwotnego, a z drugiej przenoszą nas w jakąś kosmiczną przestrzeń wszechświata.

Jego najsłynniejszy naszyjnik, nazwany przekornie „Zazdrosnym mężem”, który ma już kilkadziesiąt lat stał się inspiracją dla niejednego artysty. Choć niestety niewielu o tym pamięta. A szkoda, bo korzenie popularnych form jubilerskich powinny mieć swoją tożsamość.

 

© 2018 Kinelkovska. Wszelkie prawa zastrzeżone. Zdjęcia użyte na stronie stanowią własność właściciela strony.