Koralikowanie by Kinelkovska

Biżuteria & Akcesoria

Jedna z najbardziej mozolnych technik rękodzielniczych w biżuterii. Beading, czyli po prostu koralikowanie, bo nie ma lepszego tłumaczenia. Najmniejsze koraliki potrafią mieć wielkość ziarenka piasku. I powstają z nich cuda.

 

Technika beading (koralikowanie) 

nazwa pochodzi od angielskiego słówka ‘bead’ – koralik, po prostu.

Technika stara jak świat. Lub jeszcze starsza, bo szukając początku docieramy do Indii sprzed 5000 lat, starożytnej Mezopotamii i Egiptu. Ale jej ślady to również Ameryka i plemienni Indianie.

Niektórzy uważają, że jest pochodną haftu koralikowego. Inni, że to haft koralikowy jest dzieckiem koralikowania. Kiedyś napiszę o tym książkę, ale w międzyczasie kilka najważniejszych informacji:)

 

Egipski naszyjnik wykonany na zamówienie by Kinelkovska

(szare perły, koraliki Toho różnej wielkości, czarne hematyty)

 

Koralikowanie w praktyce 

Koralikowanie to po prostu tworzenie przedmiotów pięknych (bo niekoniecznie jedynie biżuterii, ale również dodatków wnętrzarskich) przy użyciu cieniutkich igieł, nici, żyłek i drobnych koralików. Czasem używa się w tej technice specjalnego krosna, szydełka lub dysku. Zdania są podzielone – niektórzy uważają, że użycie szydełka czy krosna to nadal koralikowanie, inni że to już zupełnie odmienne techniki. Według mnie to po prostu dodatkowe narzędzia wspomagające proces. Tym bardziej, że niejednokrotnie trzeba ich użyć jednocześnie, np. w przypadku projektów, które łączą elementy przestrzenne, z tymi które muszą być wykonane na płasko.

 

Szklane dzieła sztuki 

Współczesne prace powstają z tysięcy, czasem dziesiątków tysięcy mikroskopijnych szklanych koralików, łączonych ze sobą cieniutkimi nitkami na bazie jedwabiu lub transparentnymi żyłkami. Praca trwa od kilku do kilkuset godzin w zależności od złożoności projektu. Te najczęściej stosowane to koraliki Toho, a wśród nich najmniejsze mają 1,5 mm. Japoński producent opanował cały rękodzielniczy świat, ale nie bez powodu – tylko jego maleństwo mają idealny kształt, który jest niezwykle ważny w wykonywaniu precyzyjnych prac. Koralikowanie bez mikroskopijnej precyzji nie byłoby po prostu możliwe.

 

Historia techniki 

Historia koralikowania jest tak stara, jak historia biżuterii w ogóle. Pierwsze wzmianki o biżuterii z drobnych, małych kuleczek to starożytna Mezopotamia. Oczywiście nie było wtedy jeszcze szklanych kulek, ale ludzka kreatywność poradziła sobie w inny sposób. Pierwsze okrągłe koraliki powstały z mieszanki sproszkowanej gliny, wapnia, sody i piasku krzemionkowego. Po zmieszaniu z wodą powstawała pasta, a z niej kuleczka formowana wokół kawałka słomy, lub małego patyczka. Podgrzewana i wypalana kilkukrotnie. Dzięki odpowiedniej temperaturze powstawał koralik, który przypominał strukturą ceramikę. Technika przeniosła się z Mezopotamii do Egiptu, gdzie była przez setki lat udoskonalana. Ale stosowali ją również starożytni Grecy i Rzymianie.

Przetrwała do dziś i jest znana jako fajans. Tak ten sam fajans, którym dekorujemy nasze domy, przyozdabiając je figurkami, wazonami, donicami czy zastawą stołową. Współczesny ma kolor biały lub kremowy, jest pokryty warstwą przezroczystego szkliwa i cieszy oko w każdej aranżacji wnętrza. Technika odkryta mniej więcej w 3100r. p.n.e. nadal cieszy oczy. W biżuterii również – fajansowe, ceramiczne i porcelanowe koraliki należą dziś do jednych z droższych na rynku.

 

Korale z prawdziwej porcelany z ukochanego Ćmielowa, zdjęcia – Fabryka Porcelany AS Ćmielów i Ćmielów Design Studio 

 

Fajans czy szkło – z czego powstawały pierwsze koraliki

Koraliki fajansowe były prawdopodobnie prekursorem produkcji szkła. Minęło kilkaset lat zanim fajans i szkło stały się odrębnymi dziedzinami. I kilka tysięcy lat zanim pojawiło się szkło w postaci przypominającej współczesne. A za nim szklane koraliki! W Europie niekwestionowanym królami szkła byli producenci weneccy, a później twórcy z okolic włoskich wysp Murano. Kto dziś nie zna szkła Murano? A wszystko zaczęło się mniej więcej w VIII wieku, choć ówczesne szkło było chropowate i nieprzezroczyste.

Twarde i przezroczyste pojawiło się w XIII wieku i zaczął się dekoracyjny raj. przynajmniej dla najbogatszych, bo jego ceny wykańczały portfele większości zainteresowanych. Sto lat później włoskie huty szkła zaczęły wyrabiać szklane kostki, wykorzystywane do układania mozaikowych wzorów, a zaraz potem szklane koraliki. Szkło z Murano jest do dziś jednym z najpopularniejszych w Europie, a kolekcjonerzy biżuterii nadal zachwycają się bajecznie kolorowymi koralikami, powstającymi w tych okolicach.

 

Wyjątkowość biżuterii z koralików 

Wyroby z drobnych koralików – biżuteria, torebki, damskie akcesoria i elementy dekoracji wnętrz znane dzisiaj, mają już 700 lat historii. Odkąd się pojawiły uchodzą za symbol wysokiego statusu społecznego. Nie każdego stać przecież na dodatek, który powstaje kilkaset godzin! Bo choć dzisiaj same koraliki powstają już w warunkach przemysłowych, ich produkcja jest dość szybka i bardzo precyzyjna, to nadal pozostają jedynie półfabrykatem. Od mikroskopijnego koralika do biżuterii jest jeszcze całkiem długa droga.

fot. Melissa Ingram

 

Moja ukochana technika, na końcu  

Układanie precyzyjnych wzorów i splotów z setek, a czasem tysięcy drobnych koralików to moja ukochana technika. Wymaga ogromnej cierpliwości i jeszcze większej precyzji, ale nie to w niej jest najważniejszej. Koralikowanie to technika, która powstała z miłości, po prostu. Trzeba darzyć uczuciem, każdym 1,5 milimetrowy koralik, żeby pasował do kolejnego, żeby się nie zgubił, nie zamienił z innym, w odcieniu o kilka tonów jaśniejszym lub ciemniejszym. Zwłaszcza, kiedy powstają płaskie wzory ściegiem peyot. Praca w tej technice to żmudne godziny dłubania, a efekt zaczynasz widzieć dopiero w połowie pracy, mniej więcej. Bardzo to wszystko intuicyjne, może dlatego tak niezwykłe.

Zapraszam do mojego świata.

 

Moje prace w zakładce Biżuteria Artystyczna by Kinelkovska 

 

© 2019 Kinelkovska. Wszelkie prawa zastrzeżone. Zdjęcia użyte na stronie stanowią własność właściciela strony.